niedziela, 19 grudnia 2010

czwartek, 25 listopada 2010

NOWY ETAP ŻYCIA

Dzięki Ci Dobry Panie, że Jacek i Tymek są cali,
ochroń ich proszę od psychicznych i fizycznych konsekwencji
tego co przeżyli...
Dziękujemy za darowane nam auto, za podróże nim, za jego użyteczność...
Pomóż proszę, zakończyć tę całą sprawę pomyślnie...
I daj nam siły i mądrość, by spokojnie rozpocząć nowy etap życia.
 Boże bądź w nim zawsze wywyższony.
AMEN

niedziela, 3 października 2010

Babcia-Prababcia odeszła..

Mama:   Babcia Marysia jest smutna...
Tymek:  A dlaczego?
Mama:   Bo jej mama umarła...i już się do niej nie przytuli..
Tymek:  Chora Prababcia Tereska poszła do Jezusa...!?
Mama:   Mam nadzieję... i już nie cierpi.. i nie musimy się tak bardzo, bardzo smucić..

sobota, 2 października 2010

Tragedia... :'(

Kiedy zdarzy się tragedia w życiu Twoich bliskich...,
po prostu módl się za nich, wołaj do Pana na kolanach...,
daj im znać, że jesteś obok....
i czekaj... na Boży pokój,
wypatruj nadziei, "myśli o pokoju a nie o niedoli"...


"..a o moim życiu mówić nie warto.."

środa, 1 września 2010

jest... :)

jest łazienka - nie do poznania
jest aparat i lodówka ukochana
jest czas przemian mieszkania
jest praca Jacka napisana
i czas czekania na jej obronę,
ale najważniejsze:
jest nowy etap życia - mamy Tymka przedszkolaka!
i teraz tym żyjemy... :)

jest również czas nieustających modlitw m.in.:
*  Amelka K. *
* nasze miejsce... *
* praca J *
* nasz byt *

środa, 28 lipca 2010

się dzieje

Pan Jezus jest blisko, Bóg Ojciec mówi do nas.. :)
20 czerwca 2010r.
*
za nami 5 lat małżeństwa :)
wizyta w "naszej" restauracji zaliczona i udana :) ale jej nowy wygląd i wystrój zapowiada zmiany i u nas.. ;) mam wielką nadzieję.. ale nie chodzi tu o wzrost demograficzny!!!! jeszcze nie.. :)
2 lipca 2010rr
*
trudne decyzje zostały podjęte: będzie remont łazienki :) a ja wiem, gdzie pracować..nie będę..
reszta się okaże jak się wezmę za pisanie CV..
*
odnoście ostatniego wpisu, ten podjazd na naszej klatce nie pasuje do rozstawu kół naszego nowego wózka "porasolki"..
ale czekam na nowy stelaż do pierwszego wózka Jasia i chyba już nie będzie problemu :)
*
Bóg jest wszechmogący i niesamowity :D daje więcej niż się spodziewamy...
dostaliśmy samochód! :) 11 lipca 2010r.
*
w te ostatnie upały tęskniłam za morzem:
zabawa: JESTEŚMY NAD MORZEM - po zjedzeniu lodów najpierw kąpiel w.. piaskownicy, potem zabawa że niby biegamy po lesie (pod paroma drzewami na osiedlu), następnie poszliśmy posłuchać jak szumi woda w zbiorniku retencyjnym, a na koniec kupiślimy owoce do domu i cały ten czas (2h) pryskaliśmy na siebie wodą oligoceńską ...ze spryskiwacza by doświadczyć "morskiej bryzy"..
14 lipca 2010r.
*
pierwszy zakup niezbędny do przemiany łazienki zrobiony :)) 14 lipiec 2010r.
*
mam nową zabawkę :D aparat foto cyfr!!! jupi! :) 18 lipiec 2010r.
*
Jacek zaczął kolejny rok życia.. ;) 19 lipca 2010r.
*
stoi! pierwsza moja prawdziwie moja od początku do końca..lodówka! :D Dzięki Ci... 21 lipca 2010r
*
Boże mój, moje zdrowie w Twoich rękach.. 22 lipca 2010r.
*
owocny weekend: wizyta w Zoo, zakup dekoracyjnych kafelków do łazienki, chrzest brata i grill... :) 24-25 lipca 2010r.
*
małe przemeblowanie w kuchni ale to nie koniec jej przemiany.. 26 lipca 2010r.
*
Panie nasz, prosimy Cię uzdrów nasze dzieci: Jasia, Tymka i.. Amelkę K.!!!


niedziela, 16 maja 2010

Jaś :)

Posted by Picasa

Tymek :)

Posted by Picasa

brakowało słów..sił i czasu..

Piszę, bo chyba trzeba skoro założyłam blog..hmm trochę się wydarzyło, ale skoro nic nie pisałam to może dlatego, że brakowało słów.. lub zwyczajnie sił i czasu.. postaram się zrobić małe streszczenie:
  • Kostki wyjechały..
  • Zaczełam pracę (dwa razy w tyg po ok 2godz)
  • Samochodu już nie mamy..
  • Jacek odchorowuje pracę..
  • Dzieci już miesiąc chorują, niby przeziębienie..
  • W naszej rodzinie urodziła się Amelka K.
  • Mamy parę nowych mebli (głównie półki), by było funkcjonalniej i wygodniej
  • Jaś już chodzi
  • Tymek skończył 3 lata i od września będzie przedszkolakiem
  • Dobry Bóg nie pozwala byśmy chodzili głodni
  • i właśnie się dowiedziałam, że (niestety na własny koszt) sąsiedzi zamontują podjazd dla wózków na naszej klatce, nareszcie..
To chyba tyle..